Tartak – pierwszy etap budowy mebli

Tartak kojarzy mi się z dzieciństwem, gdy dziadek zabierał mnie do pobliskiego przedsiębiorstwa. Z pięknym niezapomnianym zapachem drewna, z miejscem, w którym przerabia się zwykłe drzewa na tzw. tarcice. Następnie z owej tarcicy tworzy się elementy do określonego przeznaczenia i dziedziny np., jako meble i ich elementy, do materiałów budowlanych, akcesorii kuchennych, ogrodowych tarasów, altanek i wielu innych rzeczy. Gdyby nie takie miejsca, w których dokonuje się przeróbki surowego drewna, nie mielibyśmy stolików, szafek, krzeseł, oczywiście w tartaku nie tworzy się mebli robi to stolarz. Ale gdyby nie tarcica nie byłoby praktycznie żadnych drewnianych przedmiotów. Oczywiście można by było je stworzyć, ale nie, gdy nie udałoby nam się zrobić takich samych par, a tym bardziej rzeczy drobnych i eleganckich stanowiących wystrój naszego mieszkania. Tartak kojarzy mi się również ogromną, przestronną przestrzenią potrzebną do magazynowania tego, co zostało już zrobione oraz takiego, w którym składane są drwa do przerobienia. Posiadanie takiego biznesu wcale nie jest łatwe. Wymaga to dobrego biznesplanu i rozbudowanej strategii marketingu. Kupno specjalistycznych maszyn to nie jest wszystko, co należy zrobić by prowadzić taki biznes. Do tego potrzebne są również wszelakiego rodzaju pozwolenia i miejsca, z którego dostanie się, kupi surowiec, bo bez niego przecież tartak nie będzie funkcjonował.  Jedno jest pewne „popyt” na takie przedsiębiorstwa w najbliższym czasie z pewnością nie zmaleje. Ponieważ istnieje wiele dziedzin, w których drewno jest wykorzystywane. Widzą stół, który stoi przed nami, często nie zdajemy sobie sprawy jak długa drogę musiało przejść to drzewo byśmy mogli uzyskać coś tak pięknego i funkcjonalnego. Podobnie jest ze wszystkimi drewnianymi przedmiotami, które nas otaczają.